Stadion 10-lecia w Warszawie do niedawna był miejscem, w którym za małe pieniądze można było zakupić praktycznie wszystko. Był to swoisty raj dla wszystkich handlarzy, sprzedających głównie podrabiane towary, takie jak chociażby obuwie sportowe. W sklepach za tak samo wyglądające buty trzeba było zapłacić nawet 3 czy 4 razy więcej niż na koronie stadionu. W czym więc tkwił haczyk?
Cóż, obuwie sportowe oferowane przez sprzedawców na stadionie 10-lecia tylko wyglądem przypominało te oryginalne, dostępne w sklepie. W wielu przypadkach podrobione obuwie sportowe było tak niechlujnie zrobione, że rozlatywało się po kilkukrotnym użyciu. O jego reklamacji oczywiście nie mogło być mowy, bowiem kto przyjmie reklamacją na podrobione obuwie sportowe? Żaden handlarz ze stadionu tego by nie zrobił. W rezultacie wydane na buty pieniądze okazywały się pieniędzmi wyrzuconymi dosłownie w błoto.
Brak komentarzy.